Ile prawdy jest w przeciwbólowych właściwościach marihuany?

O marihuanie mówi się ostatnio bardzo wiele w kontekście jej legalności. W Polsce legalne jest posiadanie nasion, ich kupowanie i sprzedawanie, zabronione tymczasem jest ich uprawianie oraz spożywanie przetworzonych owoców lub liści. Dyskusja rozgorzała na nowo gdy do obiegu weszła medyczna marihuana. W pełni legalna, dostępna na receptę i mająca mieć właściwości przeciwbólowe. A jak jest naprawdę?

Blokowanie receptorów nerwowych

Odpowiedź będzie inna w zależności od tego, jaki typ choroby miałaby łagodzić. Objawy bólowe o typowym fundamencie neurologicznym, a więc wynikającym z odczuwania bólu poprzez zakończenia nerwowe w tkankach, faktycznie mogą być zwalczane za pomocą medycznej marihuany. Wpływa ona bowiem na receptowy nerwowe i blokuje połączenia między nimi dosłownie odcinając je od źródła bólu. Dlatego leki na bazie konopi są szeroko stosowane w bolesnych chorobach nowotworowych oraz zaawansowanych stanach paliatywnych.

Choroby układu nerwowego

Nieco inną grupą dolegliwości są te, których nie odczuwa się bezpośrednio fizycznie, ale głównie psychicznie. Do tej grupy zalicza się szerokie spectrum autyzmu, ale także np. padaczkę lekooporną. Medyczna marihuana ma za zadanie z jednej strony wprowadzić organizm w stan uspokojenia, z drugiej łagodzić takie objawy jak drgawki, napady agresji itp. O dawce oraz formie podawania – najczęściej jako olejek CBD zawsze decyduje lekarz prowadzący pacjenta. To on na podstawie przeprowadzonych badań oraz zebranego wywiadu może ustalić, czy pacjent kwalifikuje się do terapii medyczną marihuaną.